Tuesday, 3 September 2013

Time flies


Yup, time flies, I am already on week 7 of quitting sugar program! Wow, can't believe, as when I have started 2 months seems like eternity. On week 6 I could start adding some sugar back in, so by now, in theory I should be free of sugar addiction and slowly introducing it back. The program suggest adding some fruit to the smoothie or eating sweet potato dessert. However, I didn't felt like it, even when I was preparing french toast with peaches for Bernd (special Sunday brunch treat:)) I wash't tempted by the sweetness  in fruit. Saying that, I went for green tea latte at Starbucks which of course had some sugar in it. I loved it and felt absolutely fine after, I presume because I drank another half a litter of water along with it:P I feel my body is just so much better off sugar that I don't want to introduce it back in, and to be honest I am also not feeling that I am completely free of the addiction. Meaning, once i start to allow myself a small piece of chocolate cake I will get back to my sugar level rollercoster and energy/mood swings.  And now week 7 is about watching out for the lapses, as people tend to relax and bing on sugar. So i am checking my self out and still trying avoid sugar as much as I can...ok, except when I am at Starbucks.

Czas leci, zatem jestem już prawie w połowie 7 tygodnia rzucania cukru. Ciężko mi w to uwierzyć zwłaszcza że 2 miesiące wydawały się wiecznością gdy zaczynałam. W 6 tygodniu, mogłam zacząć dodawać trochę słodkości jak owoc w koktajlu czy jakiś mały deser. Ale powiem szczerze, że nawet gdy przygotowywałam francuskie tosty z morelami dla Bernda, to nie kusiła mnie słodycz w owocach. Ale to mówiąc, wprowadziłam trochę cukru podczas wyprawy do Sarbucksa gdzie ich matcha latte ma w sobie dawkę słodkości. Nawet nie chcę na nowo wprowadzać cukru, czuję że moje ciało funkcjonuje dużo lepiej bez niego. Również, obawiam się że gdy znów sobie pozwolę na okazjonalny kawałek cicha czekoladowego zacznie się na nowo huśtawka nastrojów i energii. Zatem staram się jak mogę wciąż unikać słodkości i trzymać się planu. 





No comments :

Post a Comment