Monday, 16 September 2013

Completion and moving forward..


WOW!! I have done it! Completed I Quit Sugar Programme...8 weeks of an amazing journey! How do I feel like now? That there's always further to go but at the same time I am learning to just accept what ever is! Feeling good about the accomplishment but also seeing that every day is a new begging, an opportunity for a choice, wholesome one which is going to serve me and the self destructive one. And I am not just saying of choosing green smoothie over the croissant but the bigger picture. Even the thoughts I am choosing to entertain, whether they are loving and full of trust in myself or full of fear and doubt. And even if I happen to choose the croissant, it is not the end of the world and there is no point of dwelling on it.  Being aware and present is the key! Sounds deep? Mhhhhmmm maybe but I feel that choosing to quit sugar was a part of dipper transformation and change. Same like the nature is in constant change and transformation and growth. I feel great about the whole IQS Programme, definitely feeling more clarity, I have more stable energy level, feel less bloated, lost nearly 5 kg and  I feel lighter. So ther is a lot of improvement:) Bet I feel I can't say I am completely off the white stuff. I have noticed that sugar is added to nearly everything these days, even savoury dishes like veg stews, salads etc. so it is really tricky not to consume it alt all and I have to say sometimes it is really tiring to  control what I consume all the time, checking labels and wondering what is inside the food I have purchased.  It can take over the whole great experience of going out with the loved ones, enjoying nice ambiance and the time together. So I will still try my best but not being obsessed about it. Enjoying the journey called life with all its flavors and sweetness.

WOW! Zatem plan rzucania cukru zakończony, przetrwałam 8 tygodni!:) I co sądzę? Czuję, że zawsze można pójść dalej, jest coś do osiągnięcia, do zmiany ale tym samym akceptuję to co mnie otacza na dzisiejszą chwilę. Jestem dumna z zakończenia programu ale to nie koniec drogi, wręcz przeciwnie, sam początek. Codziennie mam wybór i może to być coś co będzie mi służyć ale i coś co będzie samo destruktywne. I nie mówię tylko o wyborze brokuł nad rogalikiem ale i o myślach i słowach. Brzmi głęboko? Może i tak, ale czuję że rzucenie cukru to tylko część głębszej transformacji. Tak samo jak otaczająca mnie natura jest w ciągłym cyklu zmian tak i ja czuję, że się zmieniam i rosnę. Zdecydowanie czuję więcej energii i przejrzystości myśli, schudłam ok 5 kg co jak na mnie jest dość sporo. I choć nie mogę powiedzieć, że od dzisiaj nie wezmę do ust cukru to zdecydowanie mam mniejsze zapotrzebowanie na słodkości i desery. Ale też nie chcę kontrolować wszystkiego co jem, cukier jest obecnie dodawany prawie do wszystkiego, nawet do potraw jak zupa warzywna czy sałatka i obsesyjne przejmowanie się co ja tam mam na talerzu czasem przygasza całą przyjemność cieszenia się wspólnym posiłkiem z ukochaną osobą czy miłą atmosferą w restauracji. Zatem cieszę się tą podróżą nazwaną życiem z każdym jej smakiem i słodkością.:)

Celebrating with coconut popsicles: pure coconut milk! Delis! :)


Saturday, 7 September 2013

Kebabs on the Grill


Another cool place in Shanghai with loads of vegetarian dishes. Indan restaurant Kebebs on the Grill located in Cool Docks is quite a gem, away from noisy streets me and Bernd traveled with memories to Goa. Perfect Friday afternoon:) 
Ahhh just one more week of I Quit Sugar Program! Exciting:)

Wraz z Berndem odkryliśmy kolejne fajne miejsce w Szanghaju dla wegetarian. Kebabs on the grill jest Indyjską restauracją więc powróciliśmy wspomnieniami na Goa: smak sera paneer, chleba nan i przypraw:) W dodoatku lokacja idealna w Cool Docks, oddzieleni od codziennego gwaru ulic mogliśmy nacieszyć się odgłosem pluskającej wody. Idealne piątkowe popołudnie:)
Ahhh jeszcze tylko 1 tydzień do ukończenia programu rzucania cukru:) Już z górki:)

Enjoying Veg Curry, Nan Bread and Paneer Kadai




Thursday, 5 September 2013

Flourless pumpkin pancakes


Pumpkin is a wonderful vegetable, naturally sweet and delicious! While quitting sugar pumpkin is my saviour! Great for both savory and sweet dishes. These delicious pumpkin pancakes are flourless and gluten free! Super fluffy and light! 

Dynia to istnie cudne warzywo. naturalnie słodka jest mym wybawicielem podczas rzucania cukru. idealna zarówno na słono, jak i na słodko. Zaczęłam dyniowe eksperymenty i oto dyniowe naleśniki bez mąki! Idealnie puszyste i lekkie jak ptasie mleczko:)

Flourless Pumpkin Pancakes

1 cup cooked and mashed pumpkin
2 eggs
2 tbs baking powder
1/2 cup nut milk
pinch of salt and cinnamon

Mix all the ingredients to achieve pancake butter. Fry on coconut oil. 
Serve sprinkled with nuts!


Dyniowe Naleśniki (bez mąki)

1 szklanka ugotowanej i zmiksowanej dyni
2 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szklanka mleka roślinnego
szczypta soli i cynamonu

Mieszam wszystkie składniiki w miseczce do uzyskania konsystencji ciasta naleśnikowego. Smażę na oleju kokosowym.
Polecam posypać podprażonymi migdałami!




Spicy tofu...done in 5 minutes!


Tofu is a staple dish in China, nearly every restaurant serve a tofu dish and ther's abundance of choices in the markets. So thinking of a quick and easy lunch I have just cooked a bunch of veggies and added fried tofu with a chili kick. Nothing simpler, just heat the oil, preferably coconut one, and than add fresh or powdered chili to your tofu. Done! 

Tofu to podstawa w Chinach. W każdej restauracji można znaleźć jakąś potrawę na bazie tofu, a markety są wypełnione sojowymi produktami. Zatem na szybki obiad, ugotowałam warzywa, a na patelnie wrzuciłam olej kokosowy, chili i tofu. Gotowe w 5 minut! 






Tuesday, 3 September 2013

Time flies


Yup, time flies, I am already on week 7 of quitting sugar program! Wow, can't believe, as when I have started 2 months seems like eternity. On week 6 I could start adding some sugar back in, so by now, in theory I should be free of sugar addiction and slowly introducing it back. The program suggest adding some fruit to the smoothie or eating sweet potato dessert. However, I didn't felt like it, even when I was preparing french toast with peaches for Bernd (special Sunday brunch treat:)) I wash't tempted by the sweetness  in fruit. Saying that, I went for green tea latte at Starbucks which of course had some sugar in it. I loved it and felt absolutely fine after, I presume because I drank another half a litter of water along with it:P I feel my body is just so much better off sugar that I don't want to introduce it back in, and to be honest I am also not feeling that I am completely free of the addiction. Meaning, once i start to allow myself a small piece of chocolate cake I will get back to my sugar level rollercoster and energy/mood swings.  And now week 7 is about watching out for the lapses, as people tend to relax and bing on sugar. So i am checking my self out and still trying avoid sugar as much as I can...ok, except when I am at Starbucks.

Czas leci, zatem jestem już prawie w połowie 7 tygodnia rzucania cukru. Ciężko mi w to uwierzyć zwłaszcza że 2 miesiące wydawały się wiecznością gdy zaczynałam. W 6 tygodniu, mogłam zacząć dodawać trochę słodkości jak owoc w koktajlu czy jakiś mały deser. Ale powiem szczerze, że nawet gdy przygotowywałam francuskie tosty z morelami dla Bernda, to nie kusiła mnie słodycz w owocach. Ale to mówiąc, wprowadziłam trochę cukru podczas wyprawy do Sarbucksa gdzie ich matcha latte ma w sobie dawkę słodkości. Nawet nie chcę na nowo wprowadzać cukru, czuję że moje ciało funkcjonuje dużo lepiej bez niego. Również, obawiam się że gdy znów sobie pozwolę na okazjonalny kawałek cicha czekoladowego zacznie się na nowo huśtawka nastrojów i energii. Zatem staram się jak mogę wciąż unikać słodkości i trzymać się planu. 





Sunday, 1 September 2013

Tahini and Lemon Salad Dressing


Delicius! Recently my staple lunch is quinua and tahini dressing tossed with any veg I have in the fridge! The dressing has quite a nice nutty flavour so works with nearly any dish or salad! Worth trying:)

Pychota! Ostatnio zajadam się quinuą z sosem z tahini i cytryny. Do tego wrzucam warzywa, które akurat uda mi się wyłowić z lodówki i objad gotowy! Sos ma bardzo fajny orzechowy posmak i właściwie nadaję się do każdego dania i sałaty! Warto spróbować:)


Tahini and Lemon Salad Dressing 

3 tbs sesame tahini
2 tbs lemon juice
2 tbs worm water
1/2 clove garlic 
pinch of salt and pepper

Mix the tahini, lemon juice, and a good pinch of salt and pepper. Add worm water to achieve desire consistency.
You can add any fresh herbs for a nice kick!


Sos z Tahini i Soku z Cytryny

3 łyżki pasty sezammowej tahini
2 łyżeczki soku z cytryny
3 łyżeczki gorącej wody
1/2 ząbka czosnku
sól i pieprz do smaku

Mieszam wszystkie składniiki w miseczce. Doprawiam solą i pieprzem. Dodaję tyle ciepłej wody, aż uzyskam satysfakcjonującą mnie konsystencje
Polecam dodać świeże zioła do smaku i koloru.


Tuesday, 27 August 2013

Kombucha o'clock!


Love kombucha! It is my evening fix, some people, like to relax with a glass of skotch on the rocks in their had I love my kombucha, fizzy and delicious:P! Actually, it is perfect through out the whole day. Drink it in the morning for a healthy pick-me-up. Drinking in the afternoon to give a work a boost. Drink it in the evening as a detoxifying cocktail mixer! Kombucha is fermented tea, with Asian origin dating back 2000years! It's filled with probiotics, working in line with digestive, immune and energy systems. What is more, it is packed with B vitamins, vitamin C, enzymes and vital amino acids. So not only tastes fab but also has a lot of goodness inside. Seriously, give it a go and you won't look back!

Uwielbiam Kombucze! Kombucza to przefermentowana przez grzyba herbatka...wiem, wiem, brzmi ohydnie ale tak naprawdę smakuje jak Nestea. Im dłużej się fermentuje, tym bardziej staje się wyraźna w smaku, trzeba po prostu próbować:) Kombucza działa wzmacniająco na organizm, pro biotyczne bakterie działa tonizująco, pomaga w procesach trawiennych i jako taka ma działanie ogólnie wzmacniające. Zatem rano zamiast porannej kawy, po południu kiedy trzeba wysilić mózg, po objedzie, wieczorem zamiata drinka. A tak! Drożdże zamieniają cukier na dwutlenek węgla oraz alkohol (świeży napój z kombuczy może mieć około 0.5 do 2% alkoholu.) Co ciekawe, również domowy kefir zawiera troszkę alkoholu,  bakterie kwasu mlekowego obniżają pH i zakwaszają płyny.  Zatem zachęcam do spróbowania, jest pyszna i zdrowa i myślę, że nie tylko dla entuzjazmów dziwnych rzeczy!


Saturday, 24 August 2013

My confession abut coconut water obsession


Yes, That's my confession...I am obsessed with coocnut water! I love it, it is my post yoga practice fix, i add it to my smoothies, matcha teas, hot cacao..etc. I indulge into each glorious can of my coocnut water. While traveling in India I dicovered the beauty and noticed how my body instantly responses. The can is not as nice as the fresh one but still is delish!When I am a bit low the coconut water gave me an instant kick. Meby coz it hydrates you better than water does, maeby all tose goodies inside like potassium, who knows all I know is that my body and my tastebuds love it! And also it is nother savier  while quitting sugar, natturaly sweat with minimal fructose give this lovely sweet, coconuty flavour without sugar spike. So tell me what is there not to get obsessed with?.Oh and maybe you have noticed my properly worn off TOMS shoes which are so comfy that I can sleep in them. But thought it is time for a new pair..so here it is, I am have to confess that I am a wirdo who takes pics of it's own shoes and blog about it :P

No coż  muszę wyznać że mam fiołą na punkcie wody z kokosa. Po prosty ją uwielbiam, jest to mój ratunek po praktyce jogi, dodaję do porannej herbaty typu matcha, do wieczornego kakaa. Jest to istny wybawiciel podczas rzucania cukru. Naturalnie słodka, orzeźwiająca i daje naturalnego kopa. Może dlatego że nawadnia organizm lepiej niż woda, może potas, może elektrolity, kto wiem ale moje ciało reaguje natychmiast! Źrenice się powiększają a humor poprawia!
Nie jest to co prawda świeży kokos ale woda z puszki też jest niezłą i równie dobrze odżywia spragnione ciało. Ach, i nie wiem czy zauważyliście me cudnie styrane życiem butki TOMS, są tak wygodne że mogłabym w nich spać. Ale patrząc na nie stwierdziłam że czas na nową parę wiec oto kolejne wyznanie, że jestem dziwakiem który robi zdjęcia własnym butą a potem umieszcza je na blogu:P




Friday, 23 August 2013

Perfect Snack, part II


Eggs! And yes, what you can see on the above pic are green eggs! My beloved Bernd brought them home not even knowing what is inside the box, yeh china and it's constant surprises. Eggs, not necessary green, In my opinion they are super foods! Packed with nutrients, complete protein, healthy fats all of that neatly packed in the shell. What always amaze me is the fact that they can be prepared in so many ways: friend, poached, scrambled, boiled in 2 ways, omelet, you name it! And the funny thing is that depending on that way of preparation they taste totally different which makes them that much more enjoyable and harder to be board of. 
 In my life I have been experimenting with so many different diets, or maybe a bit more precise, ways of eating...the minute I read that sty, is so called "health" I had to try it on myself. Raw, macrobiotic, ayurvedic etc. etc. and vegan...yeah that ones excluded eggs and so I was egg free for about a year (to a slight concern of my beloved Bernd who loves to bake, but he met the challenged, bought a vegan cook book and amazed me with delicious egg free baked goods, often delivered straight from London's kitchen to my Polish doors:) ) However, now I just can't image life without eggs, they sneak their way gracefully into nearly every meal: they are my staple breakfast, addition to a quick salad or extra protein fix in the soup! But coming back to egg as perfect smack..so here it is...boiled eggs can be carried around in your bag and ate on the go! They are perfect size, ft in your palm. A tip: carry them in the plastic container as to avoid squishing by all these precious and NECESSARY stuff  in your ladies purse...ok, in my case in the size of the rucksack:P Och, whenever you can choose free range and organic eggs...seriously taste the difference!

A właśnie tak, to co widzicie to zielone jajca. Mój luby przytachał je do domu nawet nie wiedząc co w sobie kryje to opakowanie. No cóż Chiny i moje wieczne zaskoczenie co do tego co się znajduje w sklepach! Jajka, nie koniecznie zielone, to mim zdaniem zasługują na miano super food, z racji na zawarte bogactwo dobrości skrytych w skorupce! Można je przygotować na masę rożnych sposobów, ugotowane na twardo, na miękko, smażone, omlet, jajecznica, i w każdej postaci smakują troszkę inaczej co sprawia że ciężko się nimi znudzić!
W moim życiu kombinowałam z najróżniejszymi dietami, bardziej dokładnie mówiąc sposobami odżywiania się. Zaraz jak coś przeczytałam, że jest "zdrowe" to musiałam wypruwać na sobie. I tak mam za sobą pięć przemian, dietę według ajurwedy, surowiznę Raw, i dietę wegańską...tak tez nie tknęłam jajek przez ponad rok, co do lekkiej konsternacji Mojego chłopaka, Brenda, który uwielbia piec a że korzeniami sięga Austrii. No co tu dużo mów strudel jabłkowy i tort wiedeński to podstawa życia. Ale stanął na wysokości zadani, zakupił książkę o wypiekach wegańskich i nie raz miałam świeżą dostawę z Londyńskiej kuchni do mych zacnych krakowskich drzwi! A teraz to sobie ile wyobrażam dnia bez jajka, chytrze znajdują swoją drogę do mego talerza. A to na śniadanko, a to do sałatki, a to do zupki! Ale wracając do idealnej przekąski w formie jajka, to ugotowane jajko mieszczące się w jednej ręce jest idealne aby zapakować do torby i sięgnąć  w każdej chwili, idealne antidotum na głodna! Do tego małą rada: zapakujcie jajko w plastikowy pojemnik aby pod stertą najróżniejszych i oczywiście niezbędnych dupereli w torbie się nie zgniotło! Ach, i najlepiej zainwestować parę dodatkowych groszy w te ekologiczne lub z wolnego wybiegu...różnica w smaku ewidentna!



Wednesday, 21 August 2013

Perfect Snack, part I


Sometimes I feel like a squirrel with stash of nuts everywhere:  in my  bags, cupboards, freezer. The reason for that is that nuts are delicious, nutritious and they are a perfect snack. They are a real fast food,  I can just take them out of the bag and munch on them when I feel like it without any rambling with pots. I love nuts and I add them to nearly every meal: toasted almonds work wonders in salads, soups, sprinkled on sandwiches! Than I am also making nut milks, nut raw bliss balls, bars to go, add them to morning granola..you name it! However, recently one of my dear friend asked me for some dessert recipes without nuts as she find them hard to digest and quite heavy. I recommended coconut yogurt, pumpkin based treats and epic chocolate covered chickpeas (recipe in previous post). But then I thought maybe making one simple change and she will be able to enjoy nuts as well! So here it is, the recipe for activating nuts, easy, simple and makes nuts much more digestible and activates all the enzymes within making them much easier do digest. 

Czasami czuję się jak ta wiewióra z zapasami orzechów wszędzie, w mojej torbie, szafkach, lodówce. Prawda jest taka, że orzechy są przepyszne, zawierają bogactwo minerałów i są idealną przekąską. Właściwie to taki fast food, sięgam po nie w każdej sytuacji i kiedy mam tylko na to ochotę, bez żadnego babrania się w garach! Ostatnio moja przyjaciółka poprosiła mnie o przepis na deser bez orzechów bo dla niej są one ciężko strawne. Zaproponowałąm jogurt z mleczkiem kokosowym, przekąski na bazie słodkiej dyni i oczywiście epicką Cieciorkę w czekoladzie (przepis w poprzednim poście). Ale ostatnio pomyślałam, a co jakby wprowadzić mała a znaczącą zmianę do przygotowania orzechów i móc się nimi również cieszyć! Zatem poniżej przepis na Zaktywowane orzechy, namoczone posiadają enzymy, które sprawiają, że są dużo łatwiejsze do strawienia a wszystkie składniki lepiej przyswajalne! Bardzo prosta magia!

Activated Nuts 

2 cups of any nuts
pinch of salt 


Soak the nuts or seeds overnight  in a pot of water with the salt. Drain. Lay out on a baking tray and “heat” in the oven at the lowest temperature possible (less than 65ºC / 150°F, or for gas ovens, on the pilot light) for 12-24 hours. Store in the freezer.
Unfortunately, in new house I still don't have an oven so i just pan fry them on minimal gas. I presume it's not the best option but hey, you work with what you have and they still taste much better than the normal dry nuts.

Zaktywowane Orzechy

2 szkalnki orzechów
odrobina soli

Namaczam orzechy na nc w wodzie z odrobiną soli. Następnego dnia przepłukuję i wsadzam do piekarnika na najniższej temperaturze ok. 65ºC i zostawiam na ok 12 godzin. Przechowuj w zamrażalce.
Niestety w nowym mieszkanku wciąż jeszcze nie mam piekarnika zatem orzechy podprażam na patelni na najniższym ogniu przez ok 30 min. Nie wiem czy to najlepszy sposób i czy nie zabijam tch enzymów ale jak się nie ma tego co się chce to się lubi to co się ma...a orzechy i tak smakują super i lepiej niż zwykłe bez tej całej oprawy!


Tuesday, 20 August 2013

Super Eggy Scrambled Egg Sandwich


While quitting sugar egg is my savor, best for breakfast which keep me full and satisfied till lunch. This super eggy scrambled egg sandwich was inspired by 101 Cookbooks. Adding another egg yolk to usual scrambled eggs give them amazing vibrant yellow look but also tastes more creamy and rich! Top it up with some parsley pesto or mint-avocado paste (recipes in previous posts) and you have amazing, hard to beat sandwich. Brilliant both for breakfast and lunch!

Podczas rzucania cukru jajka są moimi wybawicielami, dają porządną dawkę energi, która trzyma mnie do objadu. Ta super duper jajaeczna kanapka zostałą zainspirowana przez 101 Cookbooks, gdzie do zwykłej jajecznicy dorzucam dodatkowe żółtko. Kolor iście powalający a smak kremowy i głęboki! Do tego pesto z pietruszki albo miętowa pasta z awokado (przepisy we wcześniejszym poście) i kanapka de lux gotowa! idealna zarówno na śniadanie jak i na szybki kęs w ciągu dnia.


Super Eggy Scrambled Egg Sandwich 

2 eggs
1 egg yolk 
pinch of salt and pepper

Whisk the eggs, yolks, and a good pinch of salt and pepper. Fry and scramble on coconut oil.
To serve drizzled with pesto and a sprinkling of seeds.


Super Duper Jajecznia Kanapka

2 jajka
1 żółtko
sól i pieprz do smaku

Rozbełtuję razem jajka i dodoatkowe zółtko. Doprawiam solą i pieprzem. Smarzę na oleju kokosowym.
Aby zaserwowoać w postaci kanapki warto dodać pesto z pietruszni i posypać nasionami.

Sunday, 18 August 2013

Fresh green smoothie


Mhmmm...starting a week with a devilicious green smoothie, sounds like a good plan! Nothing beets the creaminess of that one and after few weeks of drinking it I have really started craving it! So join me in that indulgence!

Omniommniom ...rozpoczęcie tygodnia od zilonego koktajlu brzmi jak idealny plan. Naprawdę już po paru tygodinach picia jestem totalnie uzależniona! Zatem na zdrowie! :)



Saturday, 17 August 2013

Green & Safe


Yey, I ended week 4 with quiting sugar, so i am half way through! Eating out doesn't have to be difficult, me and Bernd found another really cool veg  friendly joint in Shanghai called Green & Safe, nice space with great choices of salads. Although, it is tempting to try the baked goods, the fact that I feel so good, clearer and  lighter makes me stick to the plan! So I have enjoyed the vibrant space, wonderful company, and for the dessert, while Bernd had cinnamon roll, I had natural yogurt, perfectly satisfying:)

Czwarty tydzień rzucania cukru za mną, zatem jestem już w połowie drogi:) Choć jedzenie na mieście wcale nie jest trudne, właśnie z Berndem odkryliśmy nową fajną knajpkę sprzyjającą wegetarianom Green & Safe. Super atmosfera, duży wybór sałatek i innych weg. pyszności. Niestety kusiciele są wszędzie...ach, te przeróżne babeczki, smakowicie wyglądające cynamonowe drożdżówki, chlebek bananowy..wszystko pachnie i wygląda cudnie. Ale daję radę, uzbrojona w silną wole i widząc jak moje ciało pozytywnie reaguje na brak cukru, podczas gdy ukochany wcina ciacho, ja wybrałam jogurt naturalny na deser. Zatem do przodu:)


If you wonder whats that on Bernd's lips...there's an answer on the next photo :P





Friday, 16 August 2013

Spicy Pumpkin Soup


I have been making a lot of sugar free chocolate desserts (like protein bites or chocolate coated chickpeas), smoothies and all sorts of delights that I forgot how naturally sweet are some vegetables.  Squashes, carrots, beets, pumpkin just to mention a few. So I whizz quickly this deliciously sweet and spicy pumpkin soup adding real gems like chickpeas!  To commplete the culinary experience I recommend dipping in some nice bread. I got olive one from Baker and Space, one of the best bakeries in Shanghai. With all that I was in sweet culinary heaven:)

Dużo ostatnio robiłam różnych deserów bez cukru, na bazie mleczka kokosowego, awokado, kakao, rożne koktajle, że sama zapomniałam jak naturalnie słodkie są warzywa. Marchewka, buraczki, dynia...mają tyle w sobie naturalnej słodyczy. Zatem na szybko zmiksowałam zupę dyniową, dodalam nutkę ostrości chili, wrzucilam cieciorkę,  do tego puszny chlebek z oliwkami i jestem w słodkim, kulinarnym raju:)


Spicy Pumpkin Soup  

3 tbs coconut oil
1 onion, chopped
 clove garlic, crushed
1⁄2 teaspoon chilli powder
1/2 teaspoon turmeric
2 cups of chopped pumpkin
1 cup water
dash of sea salt
1/2 cup cooked/canned chickpeas

Heat the oil in saucepan and cook onion over medium heat for 3-4 minutes or until soft. Add garlic,  chilli and turmeric and cook for 1 minute longer. Add pumpkin and water to pan, bring to the boil, then reduce heat and simmer for 15-20 minutes or until pumpkin is tender. Remove pan from heat and set aside to cool slightly. Using hand blender process until smooth. Throw some chickpeas into the soup.
You can also fry chickpeas on the coconut oil with a bit of chilli for extra kick. 

Ostra zupa z Dyni

3 łyżki oleju kokosowego
1 duża cebula, pokrojona w kostkę
1 ząbek czosnku
1/2 łyżeczki chilli
1/2 łyżeczki kurkumy
2 szklanki pokrojonej dyni
1 szklanka wody
szczypta soli
1/2 szklanki ugotowanej cieciorki

W rondlu rozpuszczam olej kokosowy, podsmażam cebulę na nim przez parę minut.  Do rondla dodaję chili i 1/2 łyżeczki kurkumy, podsmażam a po chwili dokładam dynię i wodę.  Gotuję na malutkim ogniu ok. 15 min. aż dynia będzie miękka. Doprawiam niewielką ilością soli. Wszystko miksuję, zupa powinna być dość gęsta. Podaję cieciorkę. Świetnie też smakuje z dodatkiem gęstego jogurtu naturalnego lub mleczka kokosowego.
Jeżeli chcesz aby cieciorka była bardziej smakowita możesz podsmażyć ja na oleju kokosowym wraz ze szczyptą chili. 


Wednesday, 14 August 2013

Chocolate Coated Chickpeas


Chocolate Coated Chickpeas! It may sounds a bit wird, but it is truly delicious and highly addictive! The cooked chickpeas taste a bit like peanuts but are much lighter, softer and easier to digest. Great alternative for those who look for a nut-free snack. And while quitting sugar the craving sometimes knock to my doors,  so instead of giving up I got creative and experiment with different ideas and combos. While I was making chocolate coated chickpeas I had in mind my dear former housemate Tiffany who introduced me to Sweet Potatoes with Marshmallows during her Thanksgiving party. it seems that in Arizona it is a standard dish but for me and bunch of other Europeans it sounded odd! Saying that, the dish was the hit of the whole dinner and was gone within minutes after being served. Oh, check Tiff's blog: http://www.kitchenconversations.co.uk, wicked recipes and I love her writing! 

Cieciorka w czekoladzie! Może brzmi trochę dziwnie ale tak naprawdę jest to przepyszna i uzależniająca przekąska! Ugotowana cieciorka smakuje troszkę jak orzeszki ziemne ale miększa, delikatniejsza i lżejsza do strawienia, idealna dla tych co szukają alternatywy dla orzechów. Rzucając cukier, od czasu od czasu nachodzi mnie chętka na coś słodkiego więc zamiast sięgać po słodycz pełną cukru eksperymentuje i kombinuję z różnymi składnikami. Rozglądając się po szafce spiżarki i zaglądając do lodówki natknęłam się na cieciorkę pomyślałam że w parze z czekoladą powinna smakować jeszcze lepiej. myślami też przeniosłam się do imprezy Święta Dziękczynienia, które urządziła moja wspaniałą współlokatorka Tiffany i zaserwowała nam słodkie ziemniaki zapiekane z Marshmellow (zapomniałam jak jest po Polsku marshmellow..może ktoś wie?) to dopiero dziwna kombinacja, ale o dziwo danie stało się hitem wieczoru i znikło w parę minut za stołu! Zatem nie bójcie się dziwnych kombinacji. Do dzieła!


Chocolate Coated Chickpeas  

1 cup cooked/canned chickpeas
3 tbs coconut oil
6 tbs  coco powder
pinch of stevia
dash of cinnamon
dash of sea salt

Mix all the ingredients in a large bowl to crate chocolate sauce and than add the chickpeas. Stir well to coat all of the chickpeas evenly. Allow it to cool 30 min in the fridge. Voila!
You can add vanilla powder or play with other spice combination. 

Cieciorka w Czekoladzie

1 szkalnka ugotowanej cieciorki
3 lyżki oleju kokosowego
6 łyżek kakao
odrobina stevi
szczypta cynamony
szczypta soli

Mieszam wszytskie skłądniki w misce, tak aby powstał gęsty soso czekoladowy. Dodaję cieciorkę i mieszam delikatnie upewniając się ze  każda fasolka jest pokryta czekoladą. Wstawiam do lodówki na ok. 30 min. Voila!
Jeżeli chcesz aby cieciorka była słodsza możesz dodać łyżkę miodu.